Jak kiedyś w Dębicy nie było basenu, a ludzie jeździli kąpać się do Straszęcina – czyli wspomnienia z historii Ośrodka Wypoczynkowego „Borowiec”
Na Dołkach albo Żwirach latem szukano ochłody, a czerwonym autobusem jechało się na basen do Pustkowa
Zapraszamy na sentymentalny spacer „Ciasną Ulicą”. Była tam drukarnia, sklep chemiczny, sklep rybny i fryzjer
Norbert Wojnarski: Mama mojego wujka pieszo poszła z Pilzna do Dębicy żeby wziąć sprzedawane na dworcu kolejowym przez Niemców dzieci
U Roztoczyńskich i Urbana był najlepszy chleb w mieście. W piątkowe popołudnia przed piekarniami ustawiały się gigantyczne kolejki
Bajecznie bogata Lady Joy Markham, żona hrabiego Edwarda Raczyńskiego nigdy nie zaznała pełni szczęścia. Zmarła mając zaledwie 28 lat
Miasteczko z którego pochodzą rodziny męża Marilyn Monroe i reżysera serialu „Przystanek Alaska” na archiwalnych fotografiach sprzed blisko 40 lat !
O pieczeniu chleba, Wielkanocy i czasach swojego dzieciństwa opowiada na archiwalnym nagraniu Ś.P. Maria Kolakowska
My pokolenie 40+! W wakacje do domu zaglądaliśmy rzadko, żywiliśmy się tym co znaleźliśmy na działkach i znaliśmy co najmniej dziesięć sposobów usuwania krwi z ubrań! Z nami się nie zadziera!
Jak kiedyś w Dębicy nie było basenu i ludzie jeździli kąpać się do Straszęcina – czyli wspomienia z historii Ośrodka Wypoczynkowego „Borowiec”