Lepiej się było nie narodzić niż przyjść nie ogolonym do pracy. Albo mieć brudno w kabinie samochodu – wspominają podwładni Edwarda Brzostowskiego
Łęki Dolne w 1980 roku. Na interwencję w sprawie zamknięcia na kłódkę remizy strażackiej i znajdującej się w niej salki katechetycznej przyjechała telewizja
Malkę, Abrahama i Leę od śmierci ocalili polscy sąsiedzi. Walichowscy i Sambora aby wyżywić ukrywanych żydowskich sąsiadów często odmawiali sobie jedzenia
80 lat temu Maria i Piotr Węglowscy z Zawady ryzykując własne życie uratowali żydowskie małżeństwo z Dębicy
Łęki Dolne w 1980 roku. Na interwencję w sprawie zamknięcia na kłódkę remizy strażackiej i znajdującej się w niej salki katechetycznej przyjechała telewizja
Wspomnienia z czasów PRL-u. Wyprawa handlowa z nielegalną cielęciną do Katowic. Za to można było trafić nawet do więzienia!
Jak kiedyś w Dębicy nie było basenu i ludzie jeździli kąpać się do Straszęcina – czyli wspomienia z historii Ośrodka Wypoczynkowego „Borowiec”
Zapraszamy na sentymentalny spacer „Ciasną Ulicą”. Była tam drukarnia, sklep chemiczny, sklep rybny i fryzjer