Norbert Wojnarski: Mama mojego wujka pieszo poszła z Pilzna do Dębicy żeby wziąć sprzedawane na dworcu kolejowym przez Niemców dzieci
Księżna Helena Jabłonowska. Uratowała setki więźniów z obozu w Pustkowie. Po wojnie komuniści wypędzili ją z rodzinnego domu w Przyborowiu.
Historia parafii w Nagawczynie cz. III. Bez Olgi Bogusz nie powstałby kościół i parafia w Nagawczynie
Niemcy sprzedali na dębickim dworcu kolejowym dwa wagony dzieci. Szokująca historia z II wojny światowej
U Roztoczyńskich i Urbana był najlepszy chleb. W piątkowe popołudnia przed piekarniami ustawiały się gigantyczne kolejki