Jak Antek z Chotowej zrozumiał, że tylko żona życiu nadaje sens. Bez niej człowiek jest jak pies w szczerym polu – gdzie spojrzy tam tylko pustka i nie wie dokąd pójść
My, ze Stomilanki. Dziękujemy za „surówkę Stasi”, chleb dla każdego na stole i przepyszne kompoty! Państwo Jan i Czesława Kasowicz – wielki szacunek dla Was!
Księżna Helena Jabłonowska. Uratowała setki więźniów z obozu w Pustkowie. Po wojnie komuniści wypędzili ją z rodzinnego domu w Przyborowiu.
Łęki Dolne w 1980 roku. Na interwencję w sprawie zamknięcia na kłódkę remizy strażackiej i znajdującej się w niej salki katechetycznej przyjechała telewizja
Jak kiedyś w Dębicy nie było basenu, a ludzie jeździli kąpać się do Straszęcina – czyli wspomnienia z historii Ośrodka Wypoczynkowego „Borowiec”